Cieszyn,

środa, 12 czerwca 2019

Wspomnienie dnia 12 czerwca 2019r.

1. 

Stoję na przystanku czekając na autobus nocny. Mężczyzna przechodzi i coś mi mówi. Rozmawiałem z nim o Europie Zachodniej bo bardzo się skrzywił gdy wspomniałem słowa "Europa Zachodnia" w jakiejś krótkiej rozmowie o hulajnogach. Zapytałem go co wg niego mu tam przeszkadza. Mężczyzna zrobił wymowny gest i pokręcił głową i palcem przy niej mówiąc "wolne myśli". Przeszkadzało mu że w Europie Zachodniej jest "wolność myśli". Zapytał mnie też gdzie byłem bierzmowany.

C.d.n.

Adam Fularz 


--
-------
Merkuriusz Polski
Www.merkuriusz.co.uk

wtorek, 11 czerwca 2019

Wspomnienie dnia 9 czerwca 2019 r.

1. 
Dawno nie jeździłem konno ale nagle będąc na stadninie zdecydowałem się spróbować. W ciągu kwadransa jeździłem nawet kłusem. Ostatni raz konno jeździłem bodaj kilkanaście lat temu. 
Na stadninę musiał mnie podwieźć znajomy. Autobus już tu nie kursuje tak często jak kiedyś. 
2.
Siedzieliśmy z Brazylijczykami ale jakoś byłem zbyt zmęczony by gadać. Dopiero po czasie zorientowałem się że może jednak warto było. Nie wiem kiedy ich znów zobaczę. Trenuję z nimi capoeira. Bardzo mi się podobała jedna z tych osób która uczyła tańca i wydawała się być bardzo pozytywną osobą. Ale życie potoczyło się inaczej. Głównie chyba jadłem i rozmawiałem ale po polsku. Miałem wrażenie że gości z zagranicy zostawiliśmy sobie samym. 
3. 
Pojechali do siebie a ja poszedłem pomagać koledze na działce. Mimo dnia niedzielnego kosiliśmy trawę i pracowaliśmy. Dla mnie i dla kumpla praca na działce jest odpoczynkiem. Lubię pracować w ogrodzie. Tego dnia dużo zrobiliśmy. 

Adam Fularz 




--
-------
Merkuriusz Polski
Www.merkuriusz.co.uk

poniedziałek, 10 czerwca 2019

Protesty rzymskich katolików po mszy katolickiego biskupa homoseksualisty

Rzymscy katolicy protestują przeciwko mszy odprawionej na Paradzie Równości przez jawnie homoseksualnego katolickiego biskupa rozwiązanego już Wolnego Kościoła Reformowanego. Biskupa katolickiego wg jego relacji -zatrzymała policja obyczajowa za obrazę uczuć katolików rytu rzymskiego.

Episkopat Polski - organizacja watykańskiego Kościoła Rzymskokatolickiego w Polsce ogłosiła: "wydarzenia te mają znamiona bluźnierstwa. Katechizm kościoła katolickiego jasno o tym mówi"- napisał Dr Paweł Rytel Adrianik, katolik rzymski pracujący jako Rzecznik Prasowy Episkopatu - organizacji katolików rzymskich. Obecnie nie odbiera on telefonu. Milczy także telefon biura Episkopatu. 


Szymon Niemiec jako katolicki biskup ogłosił:
 " Uprzejmie informujemy, że decyzją Biskupa Kościoła – Jego Ekscelencji Szymona Niemca z dniem 6 marca 2019 roku rozpoczyna się proces wygaszania działalności Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego na terenie Rzeczypospolitej Polskiej. Od dnia 6 marca do 21 kwietnia 2019 roku wszystkie działalności Kościoła ulegają wygaszeniu i likwidacji.

Tym samym szesnastoletnia historia działalności naszej Wspólnoty dobiega końca.

Jego Ekscelencja pozostanie do dyspozycji wszystkich potrzebujących jako kapłan katolicki poza jurysdykcją jakiegokolwiek związku wyznaniowego.

Wszystkim, którzy przez ostatnie 16 lat wspierali nasze działania składamy serdeczne Bóg Zapłać i obiecujemy pamięć w modlitwie, o którą prosimy."
Cytat wg Tysol.pl

Opr. 
Adam Fularz wg Gazeta Lubuska z dnia.  10.6.2019



--
-------
Merkuriusz Polski
Www.merkuriusz.co.uk

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Nowa fala kradzieży- dzieciom w szkołach kradną kółka od hulajnóg

Jak dowiedziałem się dzisiaj- szkole szatnie są pełne hulajnóg- są to długie rzędy hulajnóg. Pojawiły się nowe formy masowej kradzieży. Tym razem kradzieży ulegają kółka od hulajnóg. 

Nie wiem ile kosztuje komplet kółek do porządnej hulajnogi. Ja kupiłem hulajnogę po otrzymaniu wskazówek od nastoletnich speców hulajkowych i moja hulaja -jest to wyrób markowy. Komplet kółek do mojej hulajki kosztuje 300 złotych. Kupiłem wyrób dość przypadkowo- kierując się raczej długością kierownicy. Możliwe że komplet kółek wyczynowych może być jeszcze droższy.

Opr. Adam Fularz na podstawie rozmów z osobami pracujących z osobami młodszymi


--
-------
Merkuriusz Polski
Www.merkuriusz.co.uk

wtorek, 28 maja 2019

Wspomnienie dnia 26 maja 2019 r.

1.
Polska okazała się pustacią, demograficzną pustynią. Przez pierwsze 100 km przy autostradach za polską granicą nie uświadczyliśmy nawet śladu zabudowy poza jakimiś pojedynczymi kórnikami między Torzymiem a Jordanowem. Pierwsze 100 km po nowych drogach przez Polskę czyli przez woj. Lubuskie- to podróż przez teren niezamieszkały. Takie wrażenie się odnosi przy podróży samochodem.

Prawdopodobnie województwo lubuskie opuściła już co 5. lub co 4. osoba. Potwierdza to analiza sieci społecznościowych czy dane demograficzne pochodzące z deklaracji wywozu śmieci. 

Tego dnia jechałem też autostradami przez francuską Prowansję, Wybrzeże Lazurowe i przez niemiecką Brandenburgię. Wjazd do Polski to był jak wjazd w demograficzną pustynię. Pusto. Ani śladu zabudowy wzdłuż nowych autostrad i dróg ekspresowych. 

2. 
Oliwier tańczył w układzie choreograficznym jako gej. Jako dziecko-gej, jako nastoletni polski gej. Robił te wymachy nadgarstkami jakie robią geje i pokazywał przez pełną widzów salą- taniec z ruchami geja. Gdy w pewnym momomencie choreografii tego tańca grupa tańczących podzieliła się na mężczyzn i kobiety- on tańczył z kobietami i machał nadgarstkami z gejowską manierą robiąc to nader wprawnie.

Oliwier jest nastolatkiem, chyba chodzi jeszcze do liceum czy nawet podstawówki. Jego ojciec nam opowiadał jak po prostu pewnego dnia do swojego domu przyprowadził swojego chłopaka. Oliwier w tym tańcu był możliwe że po prostu sobą. Dzieckiem-gejem występującym na zawodach tanecznych przed publicznością jako jedyny nastoletni gej. Nie bał się tego zrobić w Polsce. 

3.
W samolocie rozmawiałem z Włochem który uciekł z Włoch przed- jak określił rządzących- "niemal faszystami". Opowiadał o zmianach politycznych we Włoszech, o rosnącej inflacji i o swojej decyzji by porzucić coraz droższy Rzym. Ceny wzrosły absurdalnie zmuszając go do pospiesznej ucieczki do kraju mniej drogiego. 

4. 
W Prowansji i na Wybrzeżu Lazurowym pada więcej deszczu niż w Polsce. W Polsce było mniej zielono niż w Prowansji. Nie kumkały już żaby w miejscach gdzie wcześniej mieszkały w Polsce- zaś w Prowansji było słychać mnóstwo dźwięków zwierząt. W Polsce ten świat fauny już zanikł, możliwe że po zeszłorocznej suszy. 

W malutkim domku kempingowym w jakim tam mieszkaliśmy, było za ciasno. Kilka metrów sześciennych pokoiku to za mało by dwie osoby mogły oddychać. Chyba się tam nie wyspałem....

5. 
Tytuł kota imprezy i sutą nagrodę zdobył dresiarz z dredami o ksywce "Oshit". Możliwe że był rastamanem bo gdy pytałem po rozdaniu nagród-czy ma coś do powiedzenia- to mówił o tym że ludzie powinni mieć miłość do sirbie nawzajem. "Oshit" miał niezwykły flow i był pełen luzu. Świetnie tańczył za co zgarnął też inne nagrody.

Opr. Adam Fularz


--
-------
Merkuriusz Polski
Www.merkuriusz.co.uk

piątek, 24 maja 2019

Wspomnienie dnia 24 maja 2019 r.

1. 
Wycieczka do Monako- Monte Carlo była fanaberią bo wstałem za 20-cia 10. rano po imprezie nocnej a potem szybko się umyłem i poszedłem na dworzec. 

Tego dnia wszystkie ludzkie tłumy chciały wyjechać rano z Nicei. Do każdego automatu biletowego była kolejka ludzi na 20 minut. W końcu kupiłem bilet i wbiegłem na peron uprzednio kasując bilet w kasowniku. Było to sensowne bo w pociągu od razu była kontrola biletów. 

Chciałem zwiedzić pałac Kulczyka koło Villefranche  sur Mer i zrobić przerwę na zwiedzanie Cap de Ferrat gdzie mieszka mnóstwo znanych osób ale czas naglił. 

Monako wygląda na miasto ludzi mających zbytek pieniędzy. Schody ruchome były częstym elementem ulic. Pod miastem zbudowano ogromny dworzec. Wszedłem oglądać wyścigi formuły 1. Wszędzie kontrolowano co mam w torbie i to kilka razy przed wejściem na trybuny. W dole przemykały bolidy wyścigowe. Wokół na luksusowych jachtach w porcie trwały imprezy fanów tych wyścigów.

Chciałem zwiedzić operę w Monte Carlo i ogród egzotyczny ale czas mnie naglił. 

2. 
Z okna pociągu wyglądałem w poszukiwaniu zamku p. Kulczyka. Opisywano mi jak miliarder parkował jachtem na redzie w porcie Villefranche i z jachtu do helipadu w zamku podrzucał go helikopter. Gdy lądował- obsługa zamku machała mu na powitanie stojąc na zamkowych schodach. Teraz zamek służy jako miejsce na wynajem. Nie wiemy co się dzieje z byłym właścicielem bo środowisko osób tamże pracujących odcięło się od moich znajomych. 

3. 
Winda była tego dnia bezpłatna co stanowiło wielką ulgę bo moi znajomi ze skąpstwa pewnieby szli schodami na wielką zamkową górę. Na szczycie rozpościerał się widok na Wybrzeże Lazurowe. Nazwa ta pochodziła od wapiennych kamieni sztucznie nawożonych na plaże które zmieniały kolor wody na lazurowy właśnie. 

4.
Bryza morska w Nicei ma zapach - i to bardzo wyraźny zapach. Jest to zapach haszu, haszyszu. Dzisiaj w parku długo szukałem czy to może pochodziło od palących przed szkołą. Ale nie. Zapach haszyszu był cechą tego miasta. Sądzę że starsze damy w tym mieście także jarają hasz, haszysz gdy nikt nie patrzy i zastanawiałem się nad tym haszowym zapachem miasta gdy czekaliśmy dzisiaj w parku. 

5. 
Kobieta w pociągu opowiadała mi że rządy Jean Medici czy Medci w Nicei nie były takie złe jak opisywała to prasa i pisarze opisujący nicejską mafię i jej herszta. Gdy ten mer odszedł po oskarżeniu o korupcję- miasto pod nową władzą stało się miastem starych ludzi. Nie było już imprez dla młodych. 

6. 
Wyciecka do Prowansji. Jest pierwsza w nocy a jeszcze ktoś nas odwiedził. Muszę czekać do późna by skorzystać z kibla bo moi znajomi  narzekają że po mnie śmierdzi zbyt mocno. Droga była bardzo kręta i wiele osób bolały żołądki od szybkiej jazdy po serpentynach. Samemu idę już spać. Dobranoc.

Adam Fularz 


--
-------
Merkuriusz Polski
Www.merkuriusz.co.uk

czwartek, 16 maja 2019

Wspomnienie dnia 16 maja 2019 r.

1. 
Byłem na parku trampolin i smutno mi się zrobiło gdy widziałem że jakiś nastolatek ze smutnymi oczami patrzył jak my sobie trenujemy le parkour. Gdy mu powiedziałem że może z nami trenować, powiedział że już jest zmęczony i że ma pragnienie ale nie wziął wody -ale gdy mu dałem moją butelkę- nie chciał. Później- gdy sobie poszedł- okazało się że był smutny bo zwykle chce aby trenerzy poświęcali mu czas i uwagę - po prostu by dawali mu atencję- ale tego dnia akurat byli zajęci innymi grupami osób. Wydawało się jakby nikt mu tej uwagi nie poświęcał w życiu - poza owymi trenerami na sali sportowej. Być może ma rodziców pracoholików którzy de facto go porzucili i jest zostawiony sam sobie. Miał bardziej profesjonalne wyposażenie na park trampolin niż ja mimo że sam wydaję ok. 250 zł na miesiąc za jakieś 30 godzin czasu tam spędzanego każdego miesiąca... Tego dnia na parku trampolin spędziłem 3 godziny czasu. Trenuję z osobami młodymi co pomaga mi się przemóc do tricków których się boję zrobić. Na przykład do wallflipa. 

2. 
Tego dnia wydałem jakieś 200 złotych na sadzonki warzyw i ziół. Poźniej je sadziłem. Na targu mocno się targowałem i kupowałem dopiero po wynegocjowaniu niższych cen. Pomidory udawało mi się kupić po 2 złote za sadzonkę, arbuzy po 4 złote. 

Tego dnia obrabiałem 3 różne ogrody od 12tej do 21 wieczorem i skończyłem po zmroku. Sadziłem i pieliłem. Nie znam się na tyle by odróżnić listki małego chwasta od listków małego warzywa czy zioła  podczas pielenia więc wolę kupić sadzonki. Wolę wydać więcej by nie mieć dylematu czy to co wyrywam jest chwastem czy warzywem. Dla mnie jest trudno odróżnić setki małych listków różnych gatunków. Samych mięt sadzę kilka gatunków. Nie obrabiam wszystkiego sam bo jeszcze inne osoby wynajęte do obsługi ogrodów obrabiały te ogrody przede mną. 

W grudniu i w lutym sadziłem rzeżuchę bo było dość ciepło. Teraz, po pół roku i kilku zbiorach- te roślinki wreszcie zdychają. 

3. 
Przyjechał Y.- mój ziom. Odwiedzałem go i pamiętałem że kiedyś się pytał czy nie mam butów w jego rozmiarze których nie potrzebuję. Chyba było to rok temu. Ale dopiero dzisiaj poszedłem do piwnicy je wyszukać. Były w zasadzie nie śmigane. Markowe trampki w kolorze moro. Zaniosłem mu je. 

I oto moje zdziwienie. Akurat w tej chwili co mu dałem te buty- przemoczył swoje i miał tylko mokre obuwie. Uratowałem go od spędzenia reszty dnia w mokrych butach. Dziwny zbieg okolicznościowy...

4. 
A. przesłała mi link do średniowiecznej kroniki z drzeworytem przedstawiającym zagadkowe zdarzenia na niebie w mieście Norymberga w czasach średniowiecznych. Owe dziwaczne "kosmiczne walki" i kumulację niezwykłych kształtów na nieboskłonie widzieli bobaj wszyscy mieszkańcy tego miasta. Opisywano różne rodzaje kształtów jakie wówczas zaobserwowano na niebie. Nie mam powodu by sądzić że to był tylko wymysł drzeworytnika i kronikarzy.

opr. Adam Fularz 


--
-------
Merkuriusz Polski
Www.merkuriusz.co.uk